czwartek, 19 stycznia 2017

Babcichwały

Człowiek najpełniej afirmuje siebie, dając siebie.Jan Paweł II

Zbliża się Dzień Babci a ja leżę i choruję z przepracowania zawodowego. Wróciły wspomnienia moich Babć, a nawet Prababci - zdążyłam ją troszkę poznać osobiście.
One w moim wieku, były szacownymi osobami. Przy świątecznym stole siadały u szczytu. Na co dzień powolutku snuły opowieści o zdarzeniach zwykłych, ważnych, po prostu ich.  
Dorastałam a Babcie odchodziły....
Opowieści Babć dopełniała literatura: Sieniewicza, Prusa, Dąbrowskiej, Rodziewiczówny, Ginter, Lanckorońskiej. W lipcu zeszłego roku pierwszy raz byłam w miejscu, gdzie stał dworek uniechowski. Znalazłam kafel z pieca, który stał w gabinecie pradziadka Delecińskiego. Wokół rosochate drzewa. Płożące się winorośla, od dawna pozbawione murów, które zdobiły kiściami zielonymi i fioletowymi. Smutny widok. 
Zostały tylko opowieści.... portrety, zdjęcia z nieznanymi już osobami, fortepian, na którym już nikt nie chce grać .... meble niszczejące, bo nie pasują do wielkomiejskich mieszkań, bo taniej jest kupić "antyk" na targu lub w internecie niż przewieźć pradziadowe.

                                                 Nie odbuduję dworku, ale zostawię opowieści różnej treści.

Zatem Moim Wnukom - Wnuśka już jest - dedykuję ten blog.
dzień 1